poniedziałek, 26 stycznia 2015
Rymujące się wypociny
Poznaj mnie... hm... choć jeśli to czytasz to zapewne znasz mnie z tego oto bloga. Więc załóżmy, że mnie znasz. Ale nawet jeśli mnie znasz, nie poznałeś jeszcze moich wypocin. Nie myśl jednak, że teraz cię z nimi zapoznam. Musisz sam to zrobić czytając je. A więc: komentuj, lajkuj, subskrybuj... oh, sorry, this is tot jutup. Zagalopowałam się. A więc: komentuj, czytaj i... hm.. słowa mi brakuje... Nieważne. Przejdźmy do wypocin (uprzedzając twe pytanie-nie, to co teraz czytasz to jeszcze nie wypociny). Pierwsze primo: po przeczytaniu wypocin paczatki mogą Ci zwiędnąć (jest to zresztą zawarte w tytule bloga), jeśli to nastąpi nie miej do mnie pretensji. Drugie primo: ajm artysta, artysta potrzebuje weri dużo tajm tu mejk e wypociny. Zrozumiano? No.. mam nadzieję. A więc niech wypocinowa moc będzie z tobą!!! Gudbaj Nju Jork!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz